Bywa ciężko kiedy mieszka się w trzech a nawet czterech miejscach na ziemi. I to tak dosłownie, już nawet nie w wymysłach. Teraz jest już normalnie, tylko Toruń – Gąsawa – Gąsawa – Toruń. Jednak lepiej mi żyć w pośpiechu i rozjazdach, nie mam czasu wtedy wołać za jakimś miejscem. Odbijać i zbijać się jednocześnie.
Jutro tylko mała podróż po Canona i jakoś odetchnę. Zaplanuję sobie najbliższy miesiąc i będzie spokojnie.
to by było na ty-le.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz