duszno mi tak, tak duszno…
tlenu pragnę, szukając go namiętnie niczym ryba brutalnie wyciągnięta z wody. miotam się i zginam w pół bądź ukośnie, próbując nabrać stworzonego dla mnie samej powietrza.
tego tlenu, tego powietrza nie ma. nie ma Cię. Cię nie ma.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz