kiedy już
ludzie wyblakną
będzie jesień
/ jest jesień /
Zawsze po rozmowach z M. dostaję wylewu myśli z przerzutami (i choć to dwie inne choroby, chyba
I dlatego muszę pisać i ładować, szybko, żeby do…trzec’)
Wsiadając do tramwaju,
zauważam tylko krótkościętą dziewczynę, nie zwracającą uwagi na otłm ją ARTmoves; kobieta po prawej, w obcisłym golfie w panterkę, wygląda bardzo drapieżnie, szczególnie w puchatej kurtce narzuconej nań (panterka musi mieć ciepło); światło jarzeniówki dociera do mnie zbyt mocno; tandetne cytaty na szarych przestrzeniach tramwaju; mrużenie oczu.
Chciałabym tylko dopowiedzieć w tym momencie kilka zdań, chociaż to nie-w zbędne. Mimo to
kartki, o których mówiłam mogą być wertowane częściej i szybciej, czuję.
obserwuję i mówię o.
Na moje plecy patrzą, bo/wiem (? dysponują dostrzeganym obszarem, przez co ciągle tak się garbię i kurczę. Ja si ę ęę
I nie i tak tak i znów nie. Za szybko spad A.