wtorek, 26 lipca 2011


Ostatnio z Miszą preferujemy nocne spacery. Właściwie to ja preferuję, a Misza opornie, bo opornie włóczy się przy mojej prawej nodze. Szwędamy się to tu to tam, odwiedzając jezioro i niedokładnie oświetlone uliczki, wypalając dzienny przydział tytoniu, a na sam koniec pożerając jabłko. Właściwie to Misza pożera, a ja opornie, bo opornie wyjadam swoją powinność.

zostawiamy ślady dla śmieszności zabawy






0 komentarze:

Prześlij komentarz