specjalnie sypiam do godziny dwunastej:zerozero w dni wolne od pracy, żeby móc obudzić się i zobaczyć ten kąt w porannym świetle.
uszczęśliwiam się od rana
Ostatnio z Miszą preferujemy nocne spacery. Właściwie to ja preferuję, a Misza opornie, bo opornie włóczy się przy mojej prawej nodze. Szwędamy się to tu to tam, odwiedzając jezioro i niedokładnie oświetlone uliczki, wypalając dzienny przydział tytoniu, a na sam koniec pożerając jabłko. Właściwie to Misza pożera, a ja opornie, bo opornie wyjadam swoją powinność.
zostawiamy ślady dla śmieszności zabawy
