środa, 29 lipca 2009

Moje serce słabnie. Coraz częściej i mocniej czuję ból, gdy krew uderza w zastawki. Za dużo było uniesień przez ostatnie pory roku. Już sama Twoja obecność powoduje, że tak bardzo kurczy się moja świadomość, a podświadomość pobudza serce i samą siebie też. Za dużo biło i za często, znacznie. Wiem, że gdy znowu Cię zobaczę, wzmoże się ruch krwi w obiegu, tętnice się powiększą i moja bluzka zadrży.
Ale nie zobaczę Cię tak szybko. 
Tak bardzo, bardzo… 


A zdjęcie? Zdjęcie najpiękniejszej książki jaką kiedykolwiek przeczytałam (i gdy ją czytam to serce też bije jakoś szybciej, tak pięknie wtedy). To był maj i zakurzone regały - tak mi się ksiązka V. Wolf nawinęła i teraz czasem ją poskubię, bo każde zdanie jest piękne i zniewalające, i każde powinno być oddzielnie zapamiętanym cytatem. Mogłabym tak wieczność, wiesz, Chopin, „Fale” i jakoś tak…




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz